Postów: 4 Mikronacja: Wolne Miasto WinkTown Data rejestracji: 17.03.08
Dodane dnia 14.03.2009 20:43:23
Sporna co najwyżej jest kwestia umieszczenia Reuniona na mapie polskich mikronacji. Niestety nie znam dobrze języka angielskiego (wychowany na wschodzie kraju gdzie w szkole rosyjskiego uczyli, dopiero na studiach zacząłem się przyuczać anglika), ale głosy w ankiecie wskazują że zdania są podzielone po równo.
(-) Talerz de Tocqueville
Tytularny Prezydent Wolnego Miasta Winktown
Postów: 181 Mikronacja: Zjednoczone Królestwo Samundy Data rejestracji: 26.02.07
Dodane dnia 14.03.2009 22:16:33
O! Jakich mamy nerwowych gości...
To że Wolna Republika Morvan opuszcza tereny Samundy, robi tylko z własnej i nikogo nieprzymuszonej woli. Michał O'Rhada doszedł do wniosku że prawdopodobnie ma dość użerania się z odwiecznymi pretensjami nie tylko Sarmacji, ale i innych v-państw więc doszedł do wniosku że lepiej nieco zmienić politykę. Armie Morvanu opuściły terytoria Tuolelenkki i Samundy.
Cóż za wielkoduszność...
Chyba powinnam przeprosić, że tyle kłopotu sprawiła Samunda, aż pan O'Rhada musiał się w tej sprawie użerać...
Panie Talerz tu już pan mnie rozbawił
MelanieORhada napisał/a:
I nie rozumiem o co Panu, Panie Leszczyński chodzi? Nie wiem o jakiej mapie Pan mówi? I niech się Pan nie wypowiada na temat rozmów KS-WRM, w których o ile mi wiadomo nie brał Pan bezpośredniego udziału.
Tzn.? Jak to o jakiej mapie? A wypowiadać się mogę, bo praktykowane jest kłamstwo czarnoleskie. Poza tym jako dziennikarz i publicysta wypowiadam się, bo mi za to najzwyczajniej płacą.
Henryk K. v-hr. von Thorn-Leszczyński
Księstwo Sarmacji
Zelazny_Zuk napisał/a:
Acha! I Reunion jeśli sie pojawi to jako mała wysepka miedzy Elderlandem i Okoczią.
Nie chodzi o wielkość. Chodzi o sam fakt, o pewien precedens. Balansujecie na bardzo wysoko zawieszonej linie, mili państwo. Nie zdefiniowaliście, czym właściwie jest mapa polskich mikronacji. Teraz ktokolwiek się zgłosi, na mapę będzie dodany.
Przygotowujecie mapę, choć nawet nie wiecie, jaki kształt ma odwzorowywana przez Was powierzchnia. To ja już wolę intelektualny bełkot w OPM.
Henryk K. v-hr. von Thorn-Leszczyński
Księstwo Sarmacji
leperr napisał/a:
Tzn.? Jak to o jakiej mapie? A wypowiadać się mogę, bo praktykowane jest kłamstwo czarnoleskie. Poza tym jako dziennikarz i publicysta wypowiadam się, bo mi za to najzwyczajniej płacą.
Pytam o jakiej mapie Pan mówi, bo wywnioskowałam jakoby MOK miało już jakąś swoją mapę (jedną, jedyną i idealną). Forum śledzę teraz sporadycznie, ale nie kojarzę ustalenia jakiejś wspólnej mapy mikroświata. To chyba dopiero jest celem?
I nie, uważam że nie może się Pan wypowiadać o rozmowach KS-WRM, jakoby brak porozumienia był tylko winą WRM. Nie był Pan bezpośrednim uczestnikiem tych rozmów i nie wie Pan, jak wyglądały. Nie wiem tego również ja, mimo że byłam informowana na bieżąco jak wyglądają (co było szczególnie ciężkie ze względu na ich formę). Więc proszę sobie darować taką pseudopropagandę pod przykrywką dziennikarstwa. Zresztą, płacą panu chyba za dziennikarstwo w ramach Sarmacji, a nie za głoszenie swoich antymorwańskich poglądów popartych nie wiadomo czym. Sprawa jest prosta: są tereny sporne i wiemy doskonale, że Sarmacja będzie mieć problem kiedy pójdzie o ustalenie obecności WRM na mapie. I tyle.
Nie uważam również, żeby do opracowania mapy z podziałem politycznym było niezbędne ustalenie wyglądu mikroświata jako takiego. I skoro Pan tak uważnie prześledził wątki dotyczące MOKu to doskonale Pan wie, że ten problem został poruszony. Zabawniej nawet będzie, kiedy każdy będzie miał swój pogląd na to, jak wygląda mikroświat Wspólna wersja wizji budowy świata nie jest wymagana do opracowania płaskiej mapy WIRTUALNEJ. Skoro mikronacje to zabawa wyobraźni, to nie musimy się trzymać ściśle jakichś realowych względów. Zresztą, nawet bez znajomości wyglądu świata, ludzie potrafili konstruować mapy i wcale nie były one takie złe
Postów: 4 Mikronacja: Wolne Miasto WinkTown Data rejestracji: 17.03.08
Dodane dnia 15.03.2009 08:08:19
Meisande V Gvandoya napisał/a:
Cóż za wielkoduszność...
Chyba powinnam przeprosić, że tyle kłopotu sprawiła Samunda, aż pan O'Rhada musiał się w tej sprawie użerać...
Panie Talerz tu już pan mnie rozbawił
Chodziło mi raczej o to że kolonie te były dla WRM kolejnym ciężarem bo po prostu zdania o ich przynależności były podzielone. Władze Samundy i władze Tuolelenkki zaprzeczały jakoby były częścią Morvanu. Być może złego słowa użyłem Sama pani wie jaki stosunek do Wolnej Republiki mają niektóre państwa za jej posunięcia
(-) Talerz de Tocqueville
Tytularny Prezydent Wolnego Miasta Winktown
Postów: 331 Mikronacja: Scrios atha Morvan, Wolna Republika Morvan Data rejestracji: 29.08.07
Dodane dnia 15.03.2009 09:01:32
Adrian Scott: Wysuwa Ekscelencja tego typu wnioski, a przecież nie ma bezpośredniej styczności z pracami OPM.
Bynajmniej. Przez długi czas uczestniczyłem w pracach OPM (wystarczy zajrzeć na starsze wątki oraz na liczbę moich wiadomości) i nadal je obserwuję. Nie twierdzę, że harmonia w OPM jest idealna - ale wszelkie spory dotyczą naprawdę spraw błahych. Nie ma miejsca natomiast na dyskusję nad faktycznymi sporami politycznymi - bo Organizacja nie ma zamiaru nawet dostrzegać interesu innych państw niż członkowskie.
Generalnie, dla OPM, członek OPM ma rację, bo jest członkiem OPM. A nawet jak nim nie jest zgodnie z prawem ale zgłasza pretensje które pozwalają kopać po kostkach tych którzy są niepokorni wobec wielkiego porządku - to i tak ma rację. Przywołam chociażby przypadek Samundy, która sama ogłosiła upadłość, ale potem nagle się okazało, że jednak istnieje (bo w magiczny sposób pojawiły się nagle 2 osoby, kiedy okazało się, że ziemiami niczyimi zainteresowała się WRM - ciekawe czy byłoby podobnie w przypadku innego państwa) i nadal jest członkiem OPM... A OPM, oczywiście, wysyła misję i ogłasza to sukcesem. Bardzo mi się podobało referendum przeprowadzone wśród ludzi którym nikt niepodległości nie odmawiał, a także ogłoszenie zakończenie konfliktu bez najmniejszej próby kontaktu z drugą jego stroną.
Lepper: A już wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać, że rozmowy z WRM skutków wymiernych nie przyniosą.
Zastanawiam się, które rozmowy? Z OPM rozmów nie było w żadnym przypadku - bo OPM nie lubi psuć sobie sukcesów w rozwiązywaniu problemów tak przyziemną praktyką jak kontakt z drugą stroną. Więc chodzi o rozmowy z Sarmacją? No cóż, tutaj były dwie tury. Jedna była tuż po ogłoszeniu niepodległości - kiedy rozmawiałem prawie z całym składem KON przez Skype - i wówczas ich propozycje były dość daleko idące ale nie wystarczające, bo dotyczyły głównie mojej osoby a nie Morvanu jako takiego (widać pragnąłem jeszcze więcej władzy, powie diuk Kościński ;-) ). Z perspektywy patrząc, myślę, że raczej i tak nie byłyby dotrzymane.
Druga tura była na wiosnę 2008 - kiedy najpierw rozmawiałem z Księciem Piotrem Mikołajem (warunki jakie uzgodniliśmy były zadowalające dla naszej strony i byliśmy skłonni na to pójść) a potem sprawę przekazano podobno delegatowi rządowemu - Karolowi Khartoumowi, który ograniczył się do "Cieszcie się, że pozwolimy wam wrócić - zresztą tutaj zaraz będzie Wielki Morvan w Sarmacji i jeżeli nie wrócicie to was to ominie). Powiedziałem, że w takiej sytuacji możemy poczekać - no i okazało się, że miałem rację, bo zamiast "Wielkiego Morwanu" (sic! - pisownia oryginalna...) jest likwidacja miasta Morwieniec i de facto koniec jakiejkolwiek tradycji morwańskiej w Sarmacji. Ja się nie dziwię - w końcu wszyscy prawdziwi morwańczycy są już poza jej granicami.
Zatem - nie wiem które rozmowy masz Henryku na myśli - ale wydaje mi się, że to nie brak chęci ze strony WRM doprowadził do fiaska rozmów z KS. Tym bardziej, że oficjalnie KS nadal nie przyznaje się do istnienia żadnego problemu - poza momentami, kiedy może nieoficjalnie postraszyć inne państwa za uznawanie nas, albo kiedy może się poużalać, jak to próbują im naruszyć świętą integralność terytorialną.
Meisande: Może ktoś z Ekscelencji tu obecnych wyprowadzi mnie z błędu, bo jak się okazuje to cały czas ta zła Samunda robiła przykrości Morvanowi i naraziła go na szkody, a ja bynajmniej nic o tym nie wiem, co więcej to Morvan prezentuje w internecie swoją stronę i zawłaszczył/umieścił sobie nazwę naszego państwa
Bynajmniej, Samunda jako taka nic nam raczej nie zrobiła. Mam większy niesmak raczej do Waszej Wysokości, ze względu na niedotrzymywanie umów. Ale cóż, taki jest widać ten świat - i podchodziłem do niego widać zbyt idealistycznie. Być może kiedyś podziękuję za otworzenie mi oczu ;-) choć przypadek konfliktu z Erboką wskazuje, że niewiele się nauczyłem jeżeli chodzi o niepisane umowy.
A propos - co do strony Cesarstwa Samundy - to faktycznie, jest ona jeszcze w sieci. W najbliższym czasie zostanie ona zamknięta w związku z opuszczeniem tych ziem - tak jak już od paru dni zamknięta jest strona Tuolelenkki (http://tuolelenkka.ugu.pl).
Leperr:Nie chodzi o wielkość. Chodzi o sam fakt, o pewien precedens. Balansujecie na bardzo wysoko zawieszonej linie, mili państwo. Nie zdefiniowaliście, czym właściwie jest mapa polskich mikronacji. Teraz ktokolwiek się zgłosi, na mapę będzie dodany.
Przygotowujecie mapę, choć nawet nie wiecie, jaki kształt ma odwzorowywana przez Was powierzchnia. To ja już wolę intelektualny bełkot w OPM.
Ja proponuję tylko porównać obecny dorobek MOK i OPM dla wspólnej mapy. A następnie porównać czas od jakiego obie organizacje istnieją (no, powiedzmy w przypadku OPM - zajmują się mapą) i uwzględnić fakt, że MOK cały czas jest w trakcie organizacji (nie przyjęto jeszcze statutu). A potem uczciwie przedstawić wnioski :-)
W mojej opinii MOK już więcej zrobiło dla sprawy mapy przez ten czas niż OPM przez cały okres swojego istnienia. Proponuję, żebyś zamiast deprecjonować dopiero powstającą organizację z góry ze względu na osoby, które dały impuls do jej powołania, przyznał, że sam już włączyłeś się w jej prace. Oby tak dalej :-)
P.S. Przepraszam za długą odpowiedź, ale się nazbierało :-P mam nadzieje, że nie porobiłem błędów ani niczego nie przegapiłem, o co łatwo przy tak dużej ilości wypowiedzi ;-)
(-) Michał O'Rhada
Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan
Edytowane przez MichalORhada dnia 15.03.2009 09:08:20
Postów: 56 Mikronacja: Księstwo Sarmacji Data rejestracji: 13.08.07
Dodane dnia 15.03.2009 09:21:11
Wasze Ekscelencje, ze swojej strony chciałbym przypomnieć, iż niniejsza dyskusja dotyczyć ma wspólnej mapy. Natomiast od dłuższego czasu w głębokim chaosie trwają tutaj przepychanki polityczne... i jak zwykle takim sposobem po prostu niczego nie ustalono.
Aby oszczędzić więc czasu i nerwów proponuję dwa konkretne rozwiązania: powracamy do rzetelnej i spokojnej rozmowy ws. mapy, bądź temat zamykamy.
Postów: 331 Mikronacja: Scrios atha Morvan, Wolna Republika Morvan Data rejestracji: 29.08.07
Dodane dnia 15.03.2009 10:36:54
To tak jeszcze żeby dobić Waszą Ekscelencję, przytoczę, o czym zapomniałem wcześniej, ostatnie dwa przypadki nawiązania dyskusji WRM-KS. Pierwsza zaczęła się za ministrowania Aarona Rozmana, z którym miałem całkiem niezły kontakt na forum mikronacje.info. Po wstępnych dyskusjach tam i na gg, wysłałem do niego oficjalną propozycję rozmów - jedyne warunki wstępne, to równość obu stron. Jednak trochę się spóźniłem - bo akurat były wybory, a zastąpiła go Wasza Ekscelencja. Co prawda nie powtórzyłem propozycji od razu po wyborach - bo myślałem, że sprawa będzie przekazana, ale zrobiłem to dosyć niedawno. Cóż - jedyne co osiągnąłem, to to, że parę dni później Al Rajn i Elderland, po dość niecodziennej ofensywie dyplomatycznej (której kulisy poznaliśmy dzięki rajńczykom) wycofały uznanie dla WRM. No cóż - może to teoria spiskowa, ale to mi się wydaje dość nieprzypadkowe.
Druga propozycja nie wyszła od nas, ale od Okoczii, która (pod wpływem dyskusji wewnętrznej, czy nawiązać kontakty z WRM) zorganizowanie dyskusji między KS i WRM. Ja oczywiście się zgodziłem na taką okazję - bo zawsze byłym chętny do rozmów mogących mieć wpływ na rozwiązanie tego konfliktu - ale Żelazny Żuk miał się skontaktować ze stroną sarmacką i jakoś nadal nie ma informacji, czy mu się udało...
Co do tematu samej mapy - owszem, chcieliśmy dyskutować o mapie - ale w sytuacji kiedy niektórzy zajmują się oskarżaniem MOK że jest pod kontrolą kilku osób - trudno nie podjąć tematu, aby wyjaśnić sytuację :-) A poza tym dyskusja nie odeszła tak bardzo od tematu samej mapy - w końcu rozpatrujemy kwestie które są sprawami spornymi także w jej przypadku (spór WRM - KS)
Tak czy inaczej - zapraszam kraje OPM do udziału w pracach MOK - a co do samego OPM, nie widzę powodu dla którego nie mógłby powołać oficjalnego obserwatora - to wszak ten rodzaj aktywności, który OPM wychodzi najlepiej :-)
(-) Michał O'Rhada
Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan
Postów: 40 Mikronacja: Mandragorat Wandystanu Data rejestracji: 03.09.07
Dodane dnia 11.08.2009 19:45:32
Piotr Koscinski napisał/a: Ponieważ pojawił się pomysł, by w niezobowiązujący sposób porozmawiać o mapie polskich mikronacji, zapraszam do Sali im. Gerarda Mercatora... oczywiście, proszę o wypowiedzi na temat! Wypowiadać się może każdy - także goście w OPM!
W(-------)*!
Zacni zebrani! Czytam ten temat i uwierzyć nie mogę, że tak właśnie wygląda dyskusja na temat map! A profil dyskusji, nakreślony przez autora wątku, wydawał się być doprawdy ważny i interesujący. Mogę co najwyżej gratulować zabranym i dziwić się, że jeszcze nie podano linku do MOK, bądź też link taki umknął mojej uwadze.